Podróże latino po Europie: miasta, w których poczujesz klimat Ameryki Łacińskiej

0
88
1/5 - (1 vote)

Z tego artykuły dowiesz się:

Po co szukać Ameryki Łacińskiej w Europie?

Motywacje: między ciekawością a logistyką

Nie każdy może wsiąść w samolot do Limy, Rio de Janeiro czy Bogoty. Ograniczenia budżetowe, brak urlopu, obawy przed długim lotem albo po prostu chęć stopniowego oswajania się z nowym światem kulturowym sprawiają, że wiele osób szuka Ameryki Łacińskiej bliżej domu. Europa, z silnymi diasporami latynoamerykańskimi i portugalsko-brazylijskimi, jest naturalnym poligonem doświadczalnym.

Dochodzi do tego inny typ motywacji: pragnienie sprawdzenia, czy klimat latino faktycznie „pasuje”. Czy odpowiada rytm dnia i nocy, ekspresyjna komunikacja, obecność muzyki w przestrzeni publicznej, inne podejście do czasu i relacji międzyludzkich. Lepiej przetestować to podczas weekendu w Barcelonie, Lizbonie czy Madrycie, niż odkrywać na miejscu po 12-godzinnym locie, że to nie jest własny żywioł.

Dla części podróżnych to także sposób na utrzymanie więzi. Kto raz zakochał się w Meksyku, Kolumbii czy Argentynie, szuka w Europie namiastki tamtych dźwięków, smaków i spotkań. Diaspory latynoskie w europejskich miastach stały się ważnym punktem odniesienia dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą wracać do Ameryki Łacińskiej tak często, jak by chcieli.

Co właściwie oznacza „klimat Ameryki Łacińskiej”?

„Latino klimat” jest pojęciem pojemnym i podatnym na uproszczenia. W praktyce składa się na niego kilka warstw, które w różnym natężeniu można znaleźć w europejskich miastach:

  • Muzyka – od salsy i bachaty, przez reggaeton, po sambę, pagode, cumbię, forró czy tango; nie tylko w klubach, lecz także na placach, w parkach i przy barach.
  • Język – hiszpański i portugalski (w wersji europejskiej i brazylijskiej), którego brzmienie szybko zmienia atmosferę ulicy.
  • Kuchnia – arepas, empanadas, feijoada, ceviche, tacos, feijão tropeiro, pastel de milho, brigadeiro; dania, w których miesza się dziedzictwo rdzennych ludów, Europy i Afryki.
  • Sposób bycia – głośniejsze rozmowy, intensywne gesty, bliski dystans fizyczny, dłuższe posiedzenia przy stole, silna rola rodziny i grupy znajomych.
  • Religia i duchowość – procesje, kult maryjny, synkretyczne formy religijności, ale też codzienna obecność symboli, świętych obrazków, ołtarzyków.
  • Relacja z przestrzenią publiczną – życie toczy się na ulicy: ławki, placyki, skwery, targowiska, parki stają się naturalnym przedłużeniem domu.

W europejskich miastach te elementy układają się w mozaikę. Czasem muzyka jest bardzo obecna, ale kuchnia – słabsza. W innych miejscach język hiszpański słychać wszędzie, lecz brak wydarzeń kulturalnych tworzonych przez społeczność. Pytanie kontrolne dla podróżującego brzmi: których elementów najbardziej szukam i na ile muszą być one „prawdziwe”, a nie tylko odtworzone na potrzeby turystów?

Gdzie w Europie żyją największe społeczności latynoskie?

Patrząc na mapę migracji, kilka krajów wyraźnie się wyróżnia. Hiszpania i Portugalia przyciągają osoby z Ameryki Łacińskiej barierą językową, więzami historycznymi i łatwiejszym procesem integracji. Francja, Włochy, Niemcy oraz Wielka Brytania są ważnymi kierunkami ekonomicznymi, choć tamtejsze społeczności bywają bardziej rozproszone.

Największe skupiska znajdują się w:

  • Hiszpanii – szczególnie w Madrycie, Barcelonie, Walencji; liczne grupy Kolumbijczyków, Wenezuelczyków, Ekwadorczyków, Peruwiańczyków i Argentyńczyków.
  • Portugalii – Lizbona i Porto jako centra brazylijskiej i kabowerdyjskiej diaspory; obecne są także społeczności z Angoli czy Mozambiku (łączenie kultur lusofonicznych).
  • Francji